Radziejewski podsumował rok 2016 w krajowej polityce

Bartłomiej Radziejewski, prezes Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, dla portalu PolskieRadio.pl podsumował miniony rok w krajowej polityce.

Na szczycie wydarzeń, które, moim zdaniem, były najważniejsze w polityce krajowej, jest szczyt NATO w Warszawie i kwestie geopolityczne z nim związane. To było duże wydarzenie, któremu obóz rządzący przypisał wielką wagę. Było ono odpowiedzią na rosnącą aktywność dyplomatyczną i militarną Rosji, która z kolei jest reakcją na to, co się dzieje na Morzu Południowochińskim – narastającą rywalizacją amerykańsko-chińską. Gra o Ukrainę jest próbą zajęcia, wobec perspektywy nowego rozdania globalnego, jak najlepszej pozycji przetargowej przez rywalizujące strony. Szczyt NATO pokazał, że Sojusz Północnoatlantycki nie jest na tym etapie skłonny umieścić w naszym regionie sił adekwatnych dla rosyjskiego zagrożenia i że Polska jest gotowa grać rolę kraju frontowego, bronić starego porządku jak niepodległości, i że jest bardziej antyrosyjska od reszty NATO. Kreml odpowiedział reaktywacją I Gwardyjskiej Armii Pancernej, co pogłębiło nierównowagę.

Drugim ważnym wydarzeniem była nominacja i następnie tajemnicza dymisja wiceministra MSZ Roberta Greya, Amerykanina wysłanego na odcinek współpracy z USA i Chinami. To, o ile mi wiadomo, pierwszy po 1989 r. przypadek tak głębokiego konfliktu interesów na tak wysokim szczeblu.

Trzecie wydarzenie to pogram 500 plus, który został przeprowadzony skutecznie, był wywiązaniem się z obietnicy wyborczej i istotnie zmienił krajobraz polityczny w Polsce.

Czwartym elementem była rewolucja kadrowa, czyli błyskawiczna i masowa wymiana zarządów spółek skarbu państwa, agencji i wielu innych instytucji publicznych. To realizacja przekonania Jarosława Kaczyńskiego, że zmiany kadrowe są ważniejsze od instytucjonalnych. Widać tu istotne przesunięcia w prokuraturze, wojsku, wkrótce być może także w dyplomacji.

Kolejnym punktem jest spór o Trybunał Konstytucyjny, który z jednej strony pokazał silną pozycję sądu konstytucyjnego w Polsce, zdolnego zablokować prawie wszystko, z drugiej zaś pewne możliwości obozu rządzącego do powstrzymywaniu tych zapędów (sprawa niepublikowania niektórych orzeczeń). Efektem jest też znaczny spadek prestiżu TK i galimatias prawny związany z kontrowersjami co do tego, które regulacje obowiązują, a które nie.

Szóstym punktem jest ostatnia awantura w Sejmie – jeśli potraktować ją szerzej, jako symbol upadku prestiżu parlamentu. Ważniejsze od niej jest zrobienie reguły z przepychania projektów rządowych jako poselskich. To kontynuacja wieloletniego trendu: sprowadzania Sejmu do roli bezwolnego narzędzia w rękach partii rządzącej, zaniku poważnej debaty i parlamentarnej kontroli egzekutywy.

Ostatni punkt symbolizują dwa wydarzenia: marcowy wypadek samochodowy prezydenta Andrzeja Dudy i to, co „Dziennik Gazeta Prawna” nazwał „tupolewizmem” na pokładzie Embraera podczas niedawnej wizyty rządowej delegacji w Londynie. To pokazuje, że z katastrofy smoleńskiej nie wyciągnięto żadnych instytucjonalnych wniosków i nadal mamy „państwo istniejące jedynie teoretycznie”.

Partnerzy

  • http://www.fundacjapkobp.pl/
  • http://www.mkidn.gov.pl/
  • http://visegradfund.org/
  • http://www.msz.gov.pl/
  • http://www.malopolska.uw.gov.pl/
  • https://men.gov.pl/
  • http://ipn.gov.pl/
  • http://erasmusplus.org.pl/
  • http://www.instytutksiazki.pl/
  • http://www.nck.pl/
  • http://www.koalicjadlainnowacji.pl/